GłÓWNA | SZTUKA | RYNEK SZTUKI | KULTURA | DESIGN | WYDARZENIA | AKTUALNOŚCI | PODRÓŻE | LOKALNIE | REFLEKSJE |

O pięknej pustce. Ida

20:35:00




 Mam jeden, chyba najbardziej istotny wyznacznik jakości filmu, który obejrzałam. To sytuacja gdy wychodze z kina zamyślona ale jednocześnie wracam do jego oceny i wspominam go również długo po seansie. Chwała Bogu, że oprócz masowych kin mamy tu w Sączu również kameralne kino studyjne Sokół. Właśnie tam dwa tygodnie temu trafiłam na Idę. 



Już na początku zauważyłam, że Pawlikowski świadomie i bardzo konsekwentnie wybrał specyficzny sposób kadrowania. Nie znam się na tym, nie jestem specjalistką, ale mam na myśli te ujęcia w których dominuje pustka, przestrzeń. Powietrze jest czyste, zimne, przejrzyste. Jest magiczne i w niezwykły sposób podkreśla znajdującą się zazwyczaj po prawej lub lewej stronie sylwetkę. Nie ujmując fabule oraz wspaniałej muzyce w filmie (saksofon to najbardziej męski i zmysłowy instrument na świecie!) właśnie ta wszechobecna pustka urzekła mnie i porwała najbardziej. Ukryła się w tym wszystkim (przynajmniej w moim odczuciu) duża dawka takiej twórczej, potrzebnej samotności, dzięki której człowiek jest w stanie pobyć sam ze sobą i zdać sobie sprawę kim tak naprawdę jest. W końcu sama Ida też właśnie tego szukała. 











Przyznaje, że w  filmie porwał mnie również i urzekł obraz Polski. Tej najbliższej wprost z mojego okna, z kapliczkami, lasami i polami, po których wiatr tańczy i huczy złowrogo. Jestem naprawdę zachwycona tą niezwykłą umiejętnością sakralizacji miejsc najprostszych, tych samym które mijamy codziennie śpiesząc się do pracy. Czasami, gdy nachodzi mnie ogromna ochotą pstryknąć jakieś wyjątkowe zdjęcie chodzę godzinami po okolicy szukając czegoś wyjątkowego, tymczasem zobaczyłam w Idzie, że to co najpiękniejsze kryje się w pobliskim drzewie, starej chacie pod lasem lub w rowerze opartym o zbutwiały płot.








Chyba nigdy jeszcze nie widziałam filmu w którym kadry są tak mocno i perfekcyjnie zaplanowane. Filmu tak subtelnego ale jednocześnie tak mocno działającego na widza. Teraz u progu zimnego października wracają do mnie wszystkie intensywne wspomnienia, powróciły więc i te związane z Idą. I są naprawdę piękne.









You Might Also Like

4 komentarze

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzisz, a ten film jest na mojej liście od już naprawdę dawna i marzę, by obejrzeć go jednak w kinie... może moje, wrocławskie kina studyjne wznowią emisję tego filmu... Jeśli się jednak tak nie stanie, to nadrobię, nie ma innej opcji. Tak samo jak Papusza - widziałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, co więcej- była nagrywana w moim miejscu pracy!

      Usuń

Zostaw komentarz, porozmawiajmy!