GłÓWNA | SZTUKA | RYNEK SZTUKI | KULTURA | DESIGN | WYDARZENIA | AKTUALNOŚCI | PODRÓŻE | LOKALNIE | REFLEKSJE |

Podróż

22:24:00





Obserwowałam kierowcę busa. Mała, szczupła sylwetka ubrana w biało czarne romby, które wesoło tańczyły na swetrze w rytm sączącej się cicho popularnej, radiowej piosenki. Wpatrując się nerwowo w zegarek w prawej ręce ściskał mocno paczkę czerwonych Marlboro. Dwie minuty do odjazdu, nie zdąży zapalić, pomyślałam. Rzeczywiście. Po krótkiej chwili, w której mocno wpatrywał się w czerwone literki opakowania, postanowił odłożyć je na miejsce. Papierosy zawirowały jednak w powietrzu tańcząc wesoło wraz z rombami ze swetra. Zrezygnowany, z grymasem na smutnej twarzy przekręcił kluczyk stacyjki, silnik głośno oznajmił początek wesołego podskakiwania na dziurach. Zaczęło się. Góra - dół na wybojach, lewo - prawo podczas zakrętów. Nasze głowy, romby i leżące na podłodze fajki tańczyły w rytm hipnotycznej melodii, dobywającej się spod maski. Jechał tak nieprzerwanie wpatrując się w dal określoną przez rzędy oświetlających jezdnię lamp. Muzyka przycichała, radio raz po raz gubiło fale. Przysięgłabym, że przez chwile łza pojawiła się w jego skupionym wzroku. Jestem pewna, gdyby tylko ktoś wtedy zerknął na niego! 
Ale nikt nie patrzył. 


You Might Also Like

0 komentarze

Zostaw komentarz, porozmawiajmy!