GłÓWNA | SZTUKA | RYNEK SZTUKI | KULTURA | DESIGN | WYDARZENIA | AKTUALNOŚCI | PODRÓŻE | LOKALNIE | REFLEKSJE |

Nie lubię przebieranek czyli jak kupić suknię ślubną i nie zwariować

16:41:00




Diego Velazquez, Infantka


"No jak to, co ty opowiadasz, przecież ślub to wielki dzień, to jeden jedyny taki w ciągu całego życia, to tylko raz, tylko raz możesz wyglądać cudownie, jak księżniczka, jak królewna, jak syrenka."


Dobrze, pomyślałam. Popatrzę sobie na te królewny, na te urocze ślicznotki w sukienkach za 4 tysiące naszych biednych polskich złotych. Rzeczywiście. Zdjęcia z salonu robią wrażenie, śliczne kobiety, piękny makijaż. Tylko cena okrutnie wysoka. Przerzuciłam się więc i przeglądam z zapałem te używane. Tam niestety żadnych księżniczek, jedynie same infantki. I wyobraziłam się w tym. Dobry Boże, to za karę? Chyba za karę, po przecież nie za parę tysięcy złotych. Może to ze mną jest coś nie tak, ale znakomita większość sukni ślubnych jakie zobaczyłam była ohydna.  A jeśli nawet zdawały się być znośne, to były kompletnie niedobrane. Za krótkie. Za szerokie. Za duże. Za okrągłe. Na kole, pińćset marszczeń. Pogrubiają. Szpecą. Koszmar. Dlaczego muszę w ten jeden jedyny dzień (jak to każdy tak wyraźnie powtarza) przebierać się za królewnę, którą nie jestem? Albo zakładać suknię, która jest ładna, ale niewygodna i w której nawet nie mogę skorzystać z toalety, bo ktoś musi mi trzymać kilometry materiału? Albo wydawać tyle pieniędzy, tylko po to, żeby ubrać coś ten jeden raz i później wrzucić w odmęt szafy? Kiedyś zobaczyłam w internecie nową ofertę sieciówek, proponującą suknie ślubne za bardzo przystępną cenę (do 400 zł). Wywołało to wielkie poruszenie ze strony kobiet, argumentowały, że to nieelegancko, że nie wypada brać ślubu z metką H&M, że to straszny wstyd. Ale przebrać się za coś, co nie zdobi tylko szpeci wydaje się być ok. Wyrzucić kasę w błoto również jest jak najbardziej w porządku. Ja postawiłam na swoim. Uszyłam suknię u Pani Edyty w jej domowym salonie w Krakowie. Krótką, tanią i piękną. Nigdy nie dajcie sobie wmówić, że liczą się tylko zera i metki. I, że to jest jedyny dzień w życiu i że coś "wypada". Bo wypadają jedynie zęby na starość. Ale wtedy to jest człowiekowi już wszystko jedno :). 




You Might Also Like

0 komentarze

Zostaw komentarz, porozmawiajmy!