GłÓWNA | SZTUKA | RYNEK SZTUKI | KULTURA | DESIGN | WYDARZENIA | AKTUALNOŚCI | PODRÓŻE | LOKALNIE | REFLEKSJE |

Jedna na całe życie

21:41:00



Edvard Munch, Kiss, 1882

Wracałam lekko szczęśliwa nocnym autobusem. Kraków, linia 610. Obok usiadł chłopak. Miejsca było sporo, ale wybrał to obok mnie. W autobusie prawie same dziewczyny. Zaczął bez żadnego wstępu.

- Musisz wiedzieć, że bardzo mi źle z tym.
- Z czym? - pytam zaskoczona.
- Z tymi studentkami. Bardzo źle mi z tym, że są takie łatwe.


Zgłupiałam. Wszystkie damskie spojrzenia na mnie. Co powiem? Czekają, uśmiech nie schodzi im z twarzy, widzę te porozumiewawcze tiki, co za frajer z tego kolesia, pewnie mówią sobie w duchu.

- Na pewno nie wszystkie są takie - mówię.
- Mam nadzieje. Bardzo źle mi z tym. Mama mnie nauczyła, że kobieta to powinna być jedna i na całe życie. Mama jest sędzią. Ojciec pracuje w kuratorium. A ja to się nigdy jeszcze z dziewczyną nawet...ten. Jakoś nie mogę, wszystkie takie głupie. Źle mi z tym. Mama mi to wpoiła, że powinna być jedna i na całe życie. 

Patrzą na niego pełne pogardy, widzę te spojrzenia pełne politowania.

- Ja to bym na Twoim miejscu z tego nie rezygnowała. Jak czujesz, że Ci źle, to rób tak żebyś był szczęśliwy. Chodzi o to, żeby człowiek zawsze robił to co jest zgodne z tym co ma w sercu.

Teraz na mnie patrzą jak na idiotkę. O 2 w nocy takie morały, jakie to żenujące.

- Ty byś tak zrobiła? Czekałabyś?
- Czekałabym. Lepiej poczekać, na wszystko dobre zawsze warto poczekać.
- O Jezu, ty to chyba jesteś dla kogoś taka. Taka jedna na całe życie.





You Might Also Like

2 komentarze

Zostaw komentarz, porozmawiajmy!