GłÓWNA | SZTUKA | RYNEK SZTUKI | KULTURA | DESIGN | WYDARZENIA | AKTUALNOŚCI | PODRÓŻE | LOKALNIE | REFLEKSJE |

Oceniam po okładce

19:40:00


Biedronka o mały włos nie doprowadziła mnie dzis do bankructwa. Pilch i Stasiuk na półkach, na dodatek w bardzo korzystych cenach, nieźle. Nie miałam (na szczęście) zbyt wiele czasu na decyzję którego z panów wolę, dlatego obeszłam się ze smakiem. Skupiłam się jedynie na okładach, jak zwykle musiałam każdą wziąć do ręki i pomacać.



Okładka to w zasadzie najważniejszy element decydujący o dalszym zainteresowaniu lekturą. Takie pierwsze dobre wrażenie, chyba podobnie jak z człowiekiem. Przyznaję, że w przypadku książek to wrażenie w moim wydaniu było niejednokrotnie tragiczne. Kiedyś, buszując po Taniej Książce na grodzkiej w Krakowie znalazłam poszukiwany od dawna tom poezji Kasprowicza. Cena naprawdę rewelacyjna, tyle, że okładka beznadziejna. Jaskrawożółta, kompletnie nie związana z zawartością. Pomyślałam wtedy o niechlubnym ale dość powszechnym zjawisku profanacji literatury, która podawana w tak nieestetycznej formie kompletnie traci na zasłużonej wartości. W ostateczności kupiłam kanarkowy egzemplarz, ale schowałam go gdzieś w głębi szafki, tak żeby nie godził zbyt często w moje poczucie estetyki. A mogło być tak pięknie.

Problem brzydkich okładek jak bumerang powrócił do mnie dziś kiedy Ewelina Lebida (polecam jej kolaże!) udostępniła link dotyczący Świata Książki i "wyjątkowej kolekcji" wydawanej na ich 20-lecie. Co jak co ale takiego wydawnictwa nie podejrzewałam o rażący brak gustu. A tu proszę, takie kolorowe paskudztwa. Cytując zdanie z Booklips.pl " Opracowaniem projektów okładek zajęli się cenieni graficy"... Efekt ich pracy jest jednak naprawdę ciężki do zaakceptowania. Biedny Pilch. Z resztą spójrzcie sami. Ubolewam nad tym, szczególnie, że jest to naprawdę bardzo powszechny problem. A przecież wystarczy tylko odrobina dobrego smaku i gustu?


źródło: Booklips.pl

Jest jednak też coś na pocieszenie :) Niedawno szczęsliwie trafiłam na stronę Ładne okładki. Polecam wszystkim, którzy tęsknią za dobra książka w dobrej oprawie. Strona szybko leczy wszystkie estetyczne rany, chociaż w większej mierze skupia się na ezgemplarzach z lat 80/90. Mimo wszystko pojawiają się również przykłady zupełnie, nowe, piękne. Za taką Plath na przykład dałabym się pociąć.
 Da się? Da.





źródło: Pinterest



You Might Also Like

0 komentarze

Zostaw komentarz, porozmawiajmy!