GłÓWNA | SZTUKA | RYNEK SZTUKI | KULTURA | DESIGN | WYDARZENIA | AKTUALNOŚCI | PODRÓŻE | LOKALNIE | REFLEKSJE |

Proszę, nie rób tego w kinie

16:40:00




Nigdy nie mam problemu z odnalezieniem sali w której grają mój film. Jest to zawsze ta, przed którą nie ma nikogo albo stoi dosłownie garstka ludzi. Przywykliśmy z Maxem, że zawsze znajdujemy coś "innego", co na ogół nie cieszy się wielką, komercyjną popularnością. Do kameralności sądeckiego kina przywykłam z czasem do tego stopnia, że większa liczba ludzi w kinie budzi we mnie niepokój. Niestety to, czego byłam świadkiem podczas ostatniego seansu przeszło wszystkie moje oczekiwania. Padło na Służby Specjalnie Patryka Vegi. Film nie był wysokich lotów, przynajmniej nie dla mnie. Niestety, częściej zamiast skupić się na ekranie z poirytowaniem przyglądałam się reakcjom i zachowaniom reszty ludzi. I jestem załamana. 



1. Piwo 

Bekotwórczy i niezbędny napój bogów. Odgłos otwieranej puszki słusznie wróżył nadchodzącą tragedię.W krótce smród unosił się po całej sali. Naprawdę nie mógł pan zaczekać i wypić je w spokoju po seansie?



2. Komentowanie

"O Jezu, on go zabił! Japier*ole"! Tak, cholera, zabił, wszyscy to widzieliśmy, wszyscy to wiemy, nie potrzeba nam objaśnień a już na pewno nie w takim wydaniu...


3. Rozmowy


"Zenek, jak wyjdziemy to muszę jeszcze kupić kiełbasę wiejską", czyli naprawdę nie interesuje mnie co chcesz kupić, dlaczego Julka nie odbiera i co planujesz robić jak skończy Ci się staż w kwiaciarni. Przyszłam oglądnąć film i on mnie interesuje, nie Twoje życie prywatne, które krzyczysz mi prawie do ucha. 


4. Śmiech

Nerwowy, dziwny, nie schodzący z twarzy przy każdym wypowiedzianym słowie "kurwa". Myślałam, że przekleństwa są dla większości kwestią oczywistą, traktowaną przez niektórych jako przecinek a nie najkrótszy dowcip świata. Nie mogę tego pojąć. To był dramat, film był w ogólnym rozeznaniu poważny, nie uważam, żeby siarczysty chuj rzucony przez faceta chorego na raka, wywoływał salwy nieopanowanego śmiechu.



Prawdą jest, że atmosferę miejsca tworzą ludzie. W tym wypadku była niestety tragiczna. A wystarczyłoby tylko pare podstawowych zasad kinowego savoir vivru. I dziwić się, że Batmana wolę oglądnąć w domu...




You Might Also Like

0 komentarze

Zostaw komentarz, porozmawiajmy!