Z bliska: ‚Porwanie Prozerpiny’ Berniniego

To był pierwszy rzeźbiarz w moim życiu, przez którego szlochałam w muzeum. Sytuacja była nie do opanowania, po prostu widok jego rzeźb powodował tak niekontrolowany przypływ emocji i zachwytu, że to się musiało w moim przypadku skończyć zalaniem łzami. Pamiętam, obchodziłam rzeźbę dookoła i nie mogłam uwierzyć w to, co widzę, nie byłam w stanie pojąć, że można potraktować marmur w tak miękki sposób i stworzyć rzeźbę do złudzenia przypominającą ludzkie, ciepłe ciało. 
Gianlorenzo Bernini, „Porwanie Prozerpiny”, detal
Giovanni Lorenzo (zwany też Gianlorenzo) Bernini „Porwanie Prozerpiny” wykonał mając zaledwie 23 lata, określenie „geniusz” w tym przypadku nasuwa się więc momentalnie samo. Pracę rozpoczął w 1621 roku, a zakończył w roku kolejnym, tworząc rzeźbę pełnoplastyczną, a więc możliwą do oglądania z każdej strony o wysokości 2,55 m. Dzieło powstało, podobnie jak większość pierwszych prac Berniniego, na zlecenie rzymskiego kardynała Scipione Borghese i obecnie podziwiać je można w Willi Borghese w Rzymie, tuż obok drugiej wspaniałej rzeźby „Apollo i Dafne”. 
Gianlorenzo Bernini, „Porwanie Prozerpiny”

Posąg przedstawia mitologicznego Plutona, rzymskiego boga świata podziemnego, który porywa Prozerpinę, córkę Ceres i pragnie ją zabrać do Hadesu, gdzie zamierza ją poślubić. Porwanie dzieje się za zgodą jej ojca, Jowisza ale wbrew jej woli, co zostało doskonale przedstawione przez Berniniego. Cóż to jest za rzeźba! Dynamiczna i energiczna kompozycja sprawia wrażenie, że jej bohaterowie, przed chwilą jeszcze żywi, zastygli w marmurze tylko na moment, aby za chwilę znów zmienić się w żywe ciała i kontynuować rozpaczliwą scenę porwania.
Gianlorenzo Bernini, „Porwanie Prozerpiny”, detal
Dynamizm został wyrażony zwłaszcza w postaci Prozerpiny, której twarz wyraża ogromny lęk, a ciało ze wszystkich sił stara się uwolnić z silnego, męskiego uścisku. Obserwujemy niezwykły i zachwycający kontrast niewinności i brutalizmu, co podkreśla młode i smukłe ciało dziewczyny, w obecności wielkiego i umięśnionego tyrana, który z łatwością porywa ją niczym swój łup. 

 

Gianlorenzo Bernini, „Porwanie Prozerpiny”

 

Bernini uznawany jest za jednego z najwybitniejszych przedstawicieli sztuki barokowej, a jego rzeźby oddają bardzo dobrze ducha tego stylu, lubującego się w dynamizmie, ruchu i światłocieniowych kontrastach. W rzeźbie barokowej najbardziej liczyło się dokładnie to, co pokazał nam Bernini: zgrupowanie postaci wokół wirującej osi, skomplikowane układy perspektywiczne, zmuszające do oglądania z każdej strony, gra światła i cieni oraz umiejętność łączenia pierwiastków boskich z fizycznym realizmem. 
 
Gianlorenzo Bernini, „Porwanie Prozerpiny”, detal
Twórczość Berniniego to piękny przykład na to, że kapiący złotem barok, to także żywiołowe i zapierające dech w piersiach dzieła rzeźbiarskie. Ja osobiście kupuję ten styl w całości, wraz z jego przepychem i blichtrem, a wy?
 

Mogą także Ci się spodobać