Z miłości można stracić głowę, czyli o biblijnej Judycie, która zabiła Holofernesa

Lucas Cranach Starszy, ok. 1630

 

Przyjęło się, że Walentynki to święto zakochanych, ale nie wiem czy tylko tych kochających szczęśliwie i ze wzajemnością, czy także wszystkich smutnych ludzi, których uczucia nie zostały odwzajemnione a miłość niejednokrotnie sprowadziła ich na manowce? Jeśli to drugie również wchodzi w grę, to dobrze się składa, bo dziś z okazji miłosnego święta przygotowałam dla Was wpis o tym, że z kobietami trzeba bardzo uważać, zwłaszcza… gdy jest się wodzem w Starym Testamencie, który napada na Hebrajczyków. 
 
Ale po kolei. W ikonografii malarskiej Judyta z głową Holofernesa stanowi niezwykle popularny temat, po który sięgano chętnie w zasadzie w każdej epoce, zaczynając już od wczesnego chrześcijaństwa. Lekko uproszczając sprawę, w sztuce funkcjonują dwa główne motywy przedstawiające kobietę z uciętą głową mężczyzny. Pierwsza to Salome prezentująca się z głową Jana Chrzciciela, podaną (najczęściej), jak to mówią, na tacy, a druga to właśnie Judyta, która pozuje z całkiem świeżą jeszcze głową starotestamentowego wodza pracującego dla złego króla Babilonii, Nabuchodonozora. Rozróżnić je jest bardzo prosto, ponieważ pierwsza wygląda, jakby właśnie podawała obiad do stołu, a druga dzierży w ręce miecz bądź chowa uciętą głowę do torby. No dobra, czasami, jak to w ikonografii, sprawy się lubią komplikować i bywa, że te atrybuty mogą być lekko pomieszane (np. zdarza się, że Judyta trzyma głowę Holofernesa w misie), ale dziś to my naprawdę nie o tym.
 
Salome z głową Jana Chrzciciela oraz Judyta z głową Holofernesa, oba obrazy autorstwa Lucasa Cranacha Satarszego
Najważniejsze jest dla nas bowiem ustalenie, dlaczego mężczyzna padł ofiarą brutalnej zbrodni i kim była ta dzielna niewiasta, która porwała się na tak szalony i odważny czyn. Tutaj potrzebne jest nam ikonograficzne źródło tego przedstawienia, a więc Pismo Święte, a dokładniej Stary Testament i znajdująca się w nim Księga Judyty. W tym miejscu chciałabym polecić książkę „Biblia w malarstwie” autorstwa Bożeny Fabiani, bo to właśnie z niej zaczerpnęłam wszystkie istotne informacje. 
 
Tło historyczne
Z Księgi Judyty dowiadujemy się, że Jerozolima zostaje napadnięta przez wojska Nabuchodonozora, króla Babilonii (w tekście mylnie nazywanego królem Asyryjczyków), a jego wierny wódz Holofernes z powodzeniem grabi coraz to nowsze tereny i czyni je sobie poddanymi. Hebrajczycy postanawiają odeprzeć najazd wroga i stacjonując w mieście Betulia w Galilei bronią się przez 34 dni. Sprawa wygląda beznadziejnie, ponieważ brak wody i wyczerpanie mieszkańców sprawia, że zrezygnowani domagają się kapitulacji. Naczelnicy miasta namawiają ich jednak, aby przeczekali jeszcze ostatnie 5 dni, wierząc, że w tym czasie Bóg ześle im pomoc i okaże zmiłowanie. 
 
Judyta wkracza do akcji 
 
I wtedy wchodzi Judyta, cała na biało, kobieta dzielna i piękna, bogata wdowa, która oburza się niejako na to wystawianie Boga na próbę. Stwierdza, że sama weźmie sprawy w swoje ręce, chociaż nie pochwaliła się nikomu w jaki sposób zamierza to uczynić. Nocą, wraz ze swoją niewolnicą wymyka się z miasta, i odziana w piękne szaty oraz zdobną biżuterię, dociera do obozu Holofernesa. Przyznaje się tam, że jest córką Hebrajczyków, wyraża jednak chęć służenia Nabuchodonozorowi, przez co zyskuje sobie sympatię strażników i zostaje wpuszczona do namiotu wodza. Ten, oczarowany jej urodą, nabiera na nią wielkiego apetytu, który Judyta umiejętnie podsyca przez trzy dni. W końcu, daje się zaprosić do namiotu na kolację, podczas której bardzo podekscytowany Holofernes nie żałuje sobie alkoholu, upija się i zasypia. Wtedy to Judyta sięga po jego miecz i bez skrupułów odcina mu głowę, zawija w kotarę i podaje niewolnicy, która wkłada ją do torby na żywność. Misja zakończona, sprawa wygrana – kobiety powracają nocą do Betulli, wcześniej eksponując głowę Holofernesa na murach miasta. Widok ten płoszy wojska wroga, które kapitulują i uciekają, aż się pewnie za nimi kurzy. 
 
 
Kolekcja ściętych głów
 
W ten oto sposób Judyta została wielką bohaterką, która, dzięki swojej odwadze, ocaliła Izraelitów. Przy okazji też doczekała się niezliczonej wręcz liczby malarskich wyobrażeń, mniej i bardziej drastycznych, czasem groteskowych, czasem zabawnych, ale też podniosłych i pełnych patosu. Z resztą, sami zobaczcie. 
 
XV w.
 
 
 
Kroniki norymberskie, 1493
Ilustracja w manuskrypcie „Judith speculum humanae salvationis”, Francja, 1470-1480
 
Sandro Botticelli, 1497
Andrea Mantegna, 1490
 
XVI w. 
Giorgione, 1505 
 
Lucas Cranach Starszy, 1530
 
 
Caravaggio, ok. 1599
 
 
Fede Galizia, 1596
Uwaga, haczyk! To nie pomyłka, tutaj właśnie mamy Judytę, która odbiega od ikonograficznej reguły, ale którą jednak możemy zidentyfikować po mieczu i stojącej obok służącej. Trzeba być bardzo czujnym, bo czasami łatwo o błąd. 
 
XVII w. 
 
Artemizja Gentileschi, ok. 1620
 
 
Cristofano Allori, 1613
Giovanni Baglione, 1608
 
Valentin de Boulogne, ok. 1627
 
P. P. Rubens, ok. 1616
XVIII w. 
 
Gulia Lama, 1730
Uwaga, ciekawostka! Tutaj Judyta została ukazana w zupełnie innym momencie – tuż przed ścięciem głowy Holofernesowi, w trakcie modlitwy o siłę i zapewne celność.

 „Boże Izraela, spraw, bym sobie trafiła!”

 
XIX w.
 
artysta nieznany, XIX w. 
 
August Riedel, 1840
XX w. 

 

Gustav Klimt, 1901

Franz Stuck, 1923

Koloman Moser, 1916

Morał z tej historii płynie taki: kobiety mają wielką siłę i gdy trzeba, nie zawahają się jej użyć 🙂 

Mogą także Ci się spodobać