Z bliska: ‚Dom przy torach’ Hoppera

Edward Hopper, „Dom przy torach”, 1925

 

Powstały w 1925 roku obraz „Dom przy torach” Edwarda Hoppera wskazuje na niezwykłą dojrzałość artystyczną malarza. Wcześniejsze prace, będące często efektem poszukiwań i różnych wpływów ustępują miejsce tej, w której Hopper jest taki, jakiego znamy najbardziej: tajemniczy, malowniczy i niepokojący. Niezwykła siła wyrazu zawarta w niewielkiej, oszczędnej kompozycji – to umiejętność, którą malarz opanował w sposób mistrzowski. 

 

Przyglądnijmy się pracy. Na pierwszy rzut oka nie ma tu nic wyjątkowego, ot, okazały budynek w wiktoriańskim stylu (zwanym też kalifornijskim gotykiem). W tle blado-błękitne, bezchmurne niebo, które podkreśla pustą przestrzeń oraz potęguje odczucie pustki. Dom ukazany jest lekko od dołu, czyli z tzw. żabiej perspektywy, której Hopper używa bardzo często. Na pierwszym planie dostrzegamy rude, rdzawe tory, które poziomo przecinają kompozycję i kontrastują z pionową bladością budynku. Bliskość kolei nasuwa na myśl podróż czy życiową wędrówkę. Wątpię, aby ktoś tam mieszkał, obraz opanowała głucha cisza, której nie zmącił nawet lekki powiew wiatru. Rolety w oknach są zasłonięte, część budynku ginie w cieniu, co wprowadza nas w stan niepokoju. Nie ma tu żadnego ruchu ani życia, wszystko spowite jest atmosferą grozy i tajemnicy. 

Znacie „Psychozę” Hitchcocka? Patrząc na dzieło Hoppera i filmowy motel aż chce się krzyknąć, że to przecież ten sam budynek, a zdjęcia częściowo powstawały z tej samej, żabiej perspektywy. Reżyser bardzo doceniał umiejętność budowania nastroju w dziełach Hoppera i „Dom przy torach” mocno wpłynął na kształtowanie się kultowego symbolu kina grozy. 

„Oczekiwanie na niebezpieczeństwo jest gorsze niż moment, gdy ono na człowieka spada” – mawiał reżyser i zdanie to pasuje idealnie nie tylko w kontekście filmów grozy, ale również prac Hoppera. 

 

 

 

 

 

Kadr z filmu „Psychoza”, 1960

 

Motel z „Psychozy” w latach 70. tych, źródło: www.retroweb.com

 

 

Chociaż mówi się, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej, a dom powszechnie funkcjonuje w kulturze jako synonim bezpieczeństwa, kiedy patrzymy na omawiany obraz Hoppera czy Motel Normana Batesa czujemy zgoła inne emocje. 

„Rodzina Adamsów”, 1938 r.

Ciekawe, że Hitchock nie był jedynym twórcą, który zaczerpnął inspiracje z „Domu przy torach”. Przed nim, w 1938 roku uczynił to m.in. również znany amerykański rysownik Charles Addams, który stworzył słynną „Rodzinę Addamsów”.  Mężczyzna doskonale czuł się w makabrycznych klimatach okołogrobowych, o czym świadczą jego ekscentryczne upodobania i krwawe fascynacje (stanowiące doskonały temat na osobny wpis), dlatego nie dziwi fakt, że tak bardzo przypadł mu do gustu mroczny aspekt prac Hoppera. 

kadr z filmu „Sok z żuka”, 1988, reż. Tim Burton 

Wszyscy Fani Tima Burtona na pewno wskażą również jego film „Sok z Żuka”, w którym także dostrzec można podobieństwo z „Domem przy torach”, chociaż biały budynek Burtona otrzymał nową postmodernistyczną bryłę.

 

Cornelia Parker, „Transitional object”, 2016, źródło: MOMA


Na koniec chciałabym pokazać Wam szalenie ciekawą instalację, którą w 2016 roku wykonała brytyjska artystka Cornelia Parker na dachu MOMA w Nowym Jorku. Dom będący odwzorowaniem motelu z „Psychozy” na fotografii sprawia wrażenie kompletnej bryły, choć w rzeczywistości składał się z dwóch ścian fasady wspartych na metalowym szkielecie. Czy umieszczony wśród nowoczesnego, żelbetowego świata straszy choć odrobinę mniej? 🙂

Mogą także Ci się spodobać