Smutek i ukojenie. Malarska metamorfoza Łukasza Breitenbacha

  Ta zmiana musi nadejść Gdy jakiś czas temu rozmawiałam z Łukaszem na temat jego syntetycznych kwiatów, momentalnie przywodzących na myśl (zupełnie słusznie) malarstwo Nach-Samborskiego, wiedziałam, że jego styl, prędzej czy później, ulegnie transformacji. Nie da się tworzyć w cieniu wielkiego mistrza, nie da się czuć pełnej satysfakcji, gdy obrazy, swoją drogą bardzo dobre, nieustannie porównywane […]

Continue Reading

O mistrzu malarskiej izolacji, czyli dziś wszyscy jesteśmy jak z obrazów Edwarda Hoppera

  Wyludnione ulice, opuszczone domy, opustoszałe wnętrza kawiarni oraz mieszkań – a w tym wszystkim człowiek, bardzo często osamotniony, pozostawiony samemu sobie, pogrążony w myślach i nostalgii. Tak, w maksymalnym skrócie, można scharakteryzować obrazy Edwarda Hoppera, jednego z najsłynniejszych artystów amerykańskich XX wieku. Jego dzieła zawsze robiły na mnie ogromne wrażenie, jednak teraz, w czasach […]

Continue Reading

Młoda sztuka: Metafizyczne pożary Karola Palczaka

Rytualne podpalanie Jednym z symptomów nadchodzącej wiosny na wsi był dla mnie dźwięk wyjącej syreny pożarnej. Jako dziecko wypalanie traw traktowałam trochę jak rytuał, który musiał się odbyć, aby świat funkcjonował prawidłowo i po kolei. W szkole rysowaliśmy plakaty, które miały zachęcać do zaprzestania tych złych praktyk. Pamiętam, że namalowałam dużego ślimaka wśród trawy, który […]

Continue Reading

Dwie kobiety „W łóżku” Lautreca, czyli wspaniały pomysł na Sylwestra ze sztuką

  Henri Toulouse-Lautrec był zafascynowany nocnym Paryżem. Bardzo wiele czasu spędzał we francuskich domach publicznych. Obserwował przybywających tam gości i prostytutki, a to, co podobało mu się najbardziej uwieczniał na swoich szkicach oraz w pracach malarskich. W ten sposób stworzył niewymuszoną, bardzo intymną i subtelną kronikę życia nocnego w burdelach. Intymność i burdel – wydawać […]

Continue Reading

Krótkie opowiadanie o Pani Teresie

Dobę po operacji udało mi się wstać z łóżka. Ubrałam szlafrok, który kupiłam specjalnie na szpitalną okazję, czysta bawełna w taki gofrowy wzór, 20 zł w ciucholandzie. Szlafrok miał dwie duże kieszenie po bokach. Idealne miejsce, żeby włożyć dwie butelki drenażowe, z którymi połączona byłam rurkami. Z intensywnej terapii dowlokłam się powoli do sali 7 […]

Continue Reading