Pejzaż, którego potrzebuję, pejzaż, do którego tęsknię

Jan Stanisławski, „Wiosna na Krzemionkach w Krakowie”, 1906, MNK Jako nastolatka ze wsi marzyłam o wyjeździe do dużego miasta. Pamiętam tę ekscytację na myśl o nowych perspektywach, widokach za oknem, wysokich kamienicach, ruchliwych ulicach, fajnych sklepach, koncertach, wystawach. Marzyłam o tym świecie, chciałam się nim nacieszyć, najeść i kiedy przyszedł czas studiów w Krakowie, na […]

Continue Reading

Kosmos jest wielki i cichy, czyli noc do innych niepodobna

To było miejsce spotkań szczególnych. Tylko ja i księżyc w otoczeniu morza gwiazd. Przychodziłam tam zawsze nocą, bo noc jako jedyna nie pyta, nie strofuje i z wyrozumiałością przyjmuje wszystko. Wpatrywałam się w przestrzeń nad moją głową siadając nad brzegiem Popradu. Szum rzeki łagodził skołatane myśli i rozszarpane nerwy, koił i głaskał z czułością po […]

Continue Reading

Przedwiośnie. Wszystkie smutki o których nie zapomniałam

 Otworzyłam dziś okno i poczułam powiew ciepłego, świeżego powietrza. Z daleka dobiegł mnie nieśmiały śpiew ptaków, który zawsze zwiastuje rychłe nadejście wiosny. Usiadłam przed komputerem w kuchni, bo tu ostatnio siedzi i myśli mi się najlepiej, zwłaszcza, że przez południowe okna wpada tu najwięcej słońca. Idealna sceneria i moment, żeby poczuć się źle.    Przedwiośnie […]

Continue Reading