Nie umiem wyjaśnić dlaczego od życia i tego co nowe, bardziej fascynuje mnie starość i związana z nią świadomość nieuniknionego rozpadu. Być może coś jest we mnie popsute, coś nie działa prawidłowo, ktoś zapomniał zamontować mi guzik, który odpowiedzialny jest za cały ten życiowy entuzjazm, za patrzenie z wielką nadzieją w przyszłość, za nieposkromioną radość […]
Krótka historia o tym, że regularnie rozmawiam z kamienicami
Pierwszy raz Lato, 2015 rok, tuż przed ślubem. Pojechałam na krótką rowerową wycieczkę po Rytrze, wyszukując z sentymentem miejsc, które znałam dotychczas jedynie ze starych fotografii. Wtedy po raz pierwszy znalazłam się pod jedną z dawnych willi uzdrowiskowych, usytuowaną w pobliżu torów kolejowych. Trochę niezręcznie się czułam ze świadomością, że uporczywie gapie się w okna […]
Co zrobić aby nie oszaleć na macierzyńskim, czyli jak pasja uratowała mi życie
Jest oczywiście grubą przesadą twierdzić, że pojawienie się w rodzinie dziecka jest czymś katastrofalnym i powoduje rychły zanik wcześniejszego życia towarzyskiego, osobistego i wewnętrznego. Skłamałbym jednak pisząc, że wydarzenie to nic nie zmienia i nic nie przestawia, nie zmusza do przewartościowania pewnych kwestii, nie sprawia, że wszystko w życiu trzeba nagle przemeblować, zarówno w […]
Malarstwo, które kocham, czyli pejzaż wg Egona Schiele
Pomyślałam, że rocznica urodzin Egona Schiele to bardzo dobry pretekst do napisania o nim i jego pracach parę słów, po chwili stwierdziłam jednak, że dla Egona zawsze jest dobry czas i miejsce, i że tak na dobrą sprawę, to mogłabym rozprawiać o nim codziennie. Niewielu jest takich twórców w moim prywatnym rankingu, którzy fascynują […]
To ja, Wasz szalony muzealnik!
To miał być normalny wpis prezentujący fajne bluzy od Cacofonia Milano. Taki był plan, ale gdy moja siostra zaczęła robić mi zdjęcia to wiedziałam, że z tej normalności to jednak niestety nic nie będzie. To ja, Wasz szalony muzealnik, nadaję do Was z domowego biura i puszczam do Was oko, żebyście nie myśleli, że jest […]