Jako nastolatka z małej, turystycznej miejscowości na południu Polski, marzyłam o wyjeździe do dużego miasta. Pamiętam tę ekscytację na myśl o nowych perspektywach: o wysokich kamienicach, ruchliwych ulicach, fajnych sklepach, koncertach, wystawach. Marzyłam o tym świecie. Wierzyłam, że właśnie tam czeka na mnie najlepsza przyszłość. Rozdwojenie jaźni Padło na Kraków, gdzie rozpoczęłam studia. […]
Kosmos jest wielki i cichy, czyli noc do innych niepodobna
To było miejsce spotkań szczególnych. Tylko ja i księżyc w otoczeniu morza gwiazd. Przychodziłam tam zawsze nocą, bo noc jako jedyna o nic nie pyta, nie strofuje i z wyrozumiałością przyjmuje wszystko. Siadałam nad brzegiem Popradu i wpatrywałam się w przestrzeń nad moją głową. Szum rzeki łagodził skołatane myśli i głaskał z czułością po duszy […]
Przedwiośnie. Wszystkie smutki, o których nie zapomniałam
Otworzyłam dziś okno i poczułam powiew ciepłego, świeżego powietrza. Z daleka dobiegł mnie nieśmiały śpiew ptaków, który zawsze zwiastuje rychłe nadejście wiosny. Usiadłam przed komputerem w kuchni, bo tu ostatnio siedzi i myśli mi się najlepiej, zwłaszcza, że przez południowe okna wpada tu najwięcej słońca. Idealna sceneria i moment, żeby poczuć się źle. Przedwiośnie boli […]
Gdy łagodność spotyka niepokój. Joanna Concejo i jej ilustracje
Od kiedy urodziłam dziecko o smutku myślę w liczbie mnogiej, jak o czymś, co dopada zarówno mnie, jak i czyha na potomka, być może właśnie teraz, gdy śpi, gdy śni o czymś, co sprawia, że jego słodka mała warga zaczyna niespokojnie drgać. Staram się o tym nie myśleć za wiele, nie dobierać sobie do głowy […]
Najpierw jest człowiek, a później artysta, czyli pamiętajmy o twórcy
Egon Schiele, „Odpoczywająca”, 1913 Często łapie się na tym, że mówię o danym artyście np. „Michał Anioł? No znam, pewnie, bardzo dobrze znam, namalował to i to, taki i taki tytuł, taka i taka epoka, taki i taki styl”. Ten przykład uzmysławia mi, że bardzo często słowo „znam” stawiam na równi z „umiem pokazać i […]