Wyjątkowe polskie projektantki XX wieku. Hanna Orthwein

  Hanna Orthwein urodziła się 23 marca 1916 roku w Warszawie jako córka Edwarda i Julii[1]Kartoteka Polskiego Czerwonego Krzyża.  W 1925 roku rozpoczęła edukację w prywatnej szkole żeńskiej, przy ul. Wiejskiej 5 w Warszawie[2]Własnoręcznie spisany życiorys artystki, archiwum IWP. Orthwein wspomina o szkole „Kowalczykówny i Jaworkówny” – kobiety były założycielkami wspomnianej szkoły żeńskiej w 1903 […]

Continue Reading

Z bliska: „Autoportret” Francisa Bacona

Jakiś czas temu usłyszałam opinię, że sztuka powinna być ładna, ponieważ jej zadaniem jest dostarczanie przyjemności estetycznej i duchowej. Rozumiem takie podejście – wynikające zapewne z wewnętrznej potrzeby głoszącego pogląd -mi jednak jest z tym założeniem trochę nie po drodze. Nie chciałabym dywagować przy tej okazji o tym, co ładne, a co nie, bo w […]

Continue Reading

Chłopiec siedzący na zebrze, czyli krótka historia pewnego plakatu

  Niedawno miałam okazję opisywać wedlowskie pudełko po cukierkach z lat 30. XX wieku (praca muzealnika naprawdę bywa fascynująca) i w trakcie wyszukiwania informacji o firmie natknęłam się na bardzo ciekawy plakat reklamowy. Pewnie kojarzycie kampanię reklamową Wedla, w której głównymi bohaterami są mały chłopiec i gadająca zebra. Przyznam, że nigdy nie zastanawiałam się skąd […]

Continue Reading

Ikony polskiego designu: 5 przepięknych szklanych wazonów i ich wyjątkowi projektanci

  Kiedy nie czytam o sztuce, wertuję albumy i publikacje o polskim wzornictwie powojennym. Ostatnio coraz więcej i częściej. Śledzę aukcje, dołączam do różnych grup tematycznych, w których pasjonatki i pasjonaci dzielą się swoja wiedzą, pokazują nowe zdobycze i prezentują swoje kolekcje. Interesuje mnie niemal wszystko: meble, porcelana, szkło. To ostatnie obecnie chyba najmocniej. Pamiętam, […]

Continue Reading

Z bliska: „Cyrk – przed teatrzykiem” Wojtkiewicza

  Jest duszno. W powietrzu czuć zapach rozgrzanego, nieświeżego powietrza. Mieszanka potu, starego drewna, papierosów, jedzenia i perfum. Stoję na samym środku sali, przygaszone światło buduje nastrój dziwności i niepokoju. Czuję się jak w kiepskim barze o czwartej nad ranem, gdy już nikt nie ma siły tańczyć i zebrane towarzystwo dopada wszechogarniająca apatia. Oczy wszystkich […]

Continue Reading