Pomyślałam, że rocznica urodzin Egona Schiele to bardzo dobry pretekst do napisania o nim i jego pracach parę słów, po chwili stwierdziłam jednak, że dla Egona zawsze jest dobry czas i miejsce, i że tak na dobrą sprawę, to mogłabym rozprawiać o nim codziennie. Niewielu jest takich twórców w moim prywatnym rankingu, którzy fascynują […]
To jest takie piękne! Hasui Kawase i jego cudowne grafiki
Patrzę i zachwycam się. Patrzę i fala spokoju rozlewa się po całym moim ciele. Patrzę i chciałabym znaleźć się tam, w tej krainie intymności i łagodności, w świecie, gdzie wszystko spowite jest oniryczną mgiełką. 18 maja 1883 roku urodził się Hasui Kawase, japoński artysta, którego prace wprawiają mnie w stan niewysłowionego zachwytu. I choć […]
Jan Stanisławski. O Pejzażu, który uratował mi życie
Jako nastolatka z małej, turystycznej miejscowości na południu Polski, marzyłam o wyjeździe do dużego miasta. Pamiętam tę ekscytację na myśl o nowych perspektywach: o wysokich kamienicach, ruchliwych ulicach, fajnych sklepach, koncertach, wystawach. Marzyłam o tym świecie. Wierzyłam, że właśnie tam czeka na mnie najlepsza przyszłość. Rozdwojenie jaźni Padło na Kraków, gdzie rozpoczęłam studia. […]
Piękna nie da się zaszufladkować. O fotografiach Sylwii Makris
Szalenie miło wspominam fakt, że jakiś czas temu miałam okazję przeprowadzić wywiad z Sylvią Makris do 24 numeru kwartalnika Artysta i Sztuka. Chyba właśnie za to najbardziej lubię tę pracę – nieustannie poznaję nowych twórców i mogę zbliżyć się do ich świata poprzez oglądanie ich dzieł, ale przede wszystkim poprzez rozmowę, możliwość zadania pytania, […]
’Drugim Beksińskim nie będę’. Rozmowa z Krzysztofem Heksel
Kiedy pojawiła się propozycja napisania kilku zdań poświęconych twórczości Krzysztofa Heksel*, pomyślałam: co mogę napisać o pracach, które w wielu przypadkach do złudzenia wręcz przypominają obrazy Zdzisława Beksińskiego? Podobna kolorystyka, tematy, nawet rozwiązania formalne zdają się mocno naśladować to, co pozostawił po sobie Beksiński, a na jego temat napisano już przecież wystarczająco wiele. Z drugiej […]