O malarskiej „brzydocie”, która mocno mnie fascynuje. Zestawienie dziewięciu ciekawych prac

Jakiś czas temu pisałam o dziewięciu pracach, które, chociaż znane, cenione i relatywnie „ładne”, bardzo mocno mnie odpychają i sprawiają, że nie mogę na nie patrzeć. Dziś, dla równowagi, przygotowałam dziewięć dzieł sztuki, które, chociaż momentami kontrowersyjne i dalekie od klasycznych kanonów piękna, szalenie mi się podobają. Jak widać, gust mam troszkę skrzywiony, ale obiecałam […]

Continue Reading

9 dzieł sztuki, na które nie mogę patrzeć. Subiektywny wybór odpychających prac

Widok tych prac mnie obrzydza. Obcowanie z nimi napawa mnie lękiem i strachem. Każda kolejna sekunda wpatrywania się w płótno, rzeźbę czy performance sprawia, że coraz bardziej kręci mi się w głowie. To jedyne momenty, w których marzę, aby jak najszybciej wybiec z muzeum, bądź wyrzucić z rąk przeglądany album i ukryć się gdzieś daleko […]

Continue Reading

O płynnej granicy tolerancji estetycznej, o której warto pamiętać

Spotkałam się kiedyś z opinią, że Rene Magritte to jeden z najbardziej obrzydliwych artystów, a jego prace wzbudzają momentalnie odruchy wymiotne. Pierwsza moja myśl? Przesada. Przecież jest wiele bardziej brutalnych i ohydnych prac, przy których Magritte wypada bardzo słabo. Co w tym strasznego, ot, przedmioty pozbawione swojego pierwotnego przeznaczenia, surrealistycznie ulokowane wg nowego porządku, szalonej […]

Continue Reading