GłÓWNA | SZTUKA | RYNEK SZTUKI | KULTURA | DESIGN | WYDARZENIA | AKTUALNOŚCI | PODRÓŻE | LOKALNIE | REFLEKSJE |

O karmieniu piersią w sztuce. Maria Lactans i inne matczyne przedstawienia

19:47:00


Opinii na temat karmienia piersią oraz tego, jak oraz gdzie należy wykonywać tę czynność jest w sieci naprawdę całe mnóstwo, a ja, jako, że matką jeszcze nie jestem, nie poczuwam się póki co do opowiadania, jak to wygląda z tego matczynego punktu widzenia. Mimo wszystko, tak się akurat złożyło, że w weekend, będąc na Off Festiwalu w Katowicach, miałam okazję jeść w restauracji, w której kobieta postanowiła nakarmić swoje dziecko. No i co? A no właśnie nic. Ona karmiła, dziecko jadło, a my zerknęliśmy jedynie na panią ukradkiem, szybko wracając do własnych rozmów i konsumpcji. No bo cóż tu można więcej zrobić? Wystarczy się zając sobą i patrzeć się w swój talerz, a nie zaglądać do cudzego. Poza tym, żeby cokolwiek wypatrzyć musielibyśmy się naprawdę sporo namęczyć, ponieważ zarówno ta pani, jak i wszystkie inne, jakie miałam okazję widzieć podczas karmienia robiły to w niezwykle skryty i intymny sposób.

Dotknięta falą skrajnych opinii, związanych z zażyłą dyskusją dotyczącą karmienia piersią w miejscu publicznym, pomyślałam sobie, że przecież sztuka zna doskonale mnóstwo takich laktacyjnych przykładów. Napisałam nawet o tym w krótkim poście, który umieściłam na swoim prywatnym profilu. Wynika  z niego, że nawet w średniowieczu karmienie w miejscu publicznym było czymś zupełnie normalnym i naturalnym. Mentalne średniowiecze, tak się czasami mówi, aby uznać coś za bardzo zacofane, prawda? Jak widać, czasami nawet do tego średniowiecza jeszcze nam bardzo daleko. 

Hans Memling, Matka Boska Karmiąca, 
Mędrkować ani nie lubię, ani nie chcę, zwłaszcza, że w tym temacie powiedziano już chyba bardzo wiele, o ile nie wszystko. Postanowiłam jednak wykorzystać ten moment "popularności" tematu karmienia piersią, pokazując Wam kilka bardzo interesujących przykładów prosto z bogatego świata malarskiej ikonografii. 

Motyw "cycków w sztuce", zwłaszcza na przykładzie pracy Hansa Memlinga sprawia, że o ile dyskusja na temat tego przedstawienia się pojawia, to dotyczy nie samej czynności, a ulokowania piersi, która w przypadku niderlandzkiego malarza została doczepiona do obojczyka. Moim zdaniem jest to narośl laktacyjna, patrząc jednak na to zupełnie serio, malarz zapewne zignorował poprawność anatomiczną i skupił się na kompozycji, w tym przypadku wpisanej w okrąg. Ciężko inaczej wyjaśnić ten błąd, patrząc na inne prace Memlinga, doskonałe wręcz pod niemal każdym kątem. 


Psałterz z Amesbury, 13 wiek 

Naśladowca Roberta Campina, Dziewica z dzieciątkiem, ok. 1440


Jak widać Matka Boża wystawia biust do karmienia już od czasów sztuki średniowiecznej, bo to własnie wtedy dopatrywać się można pierwszych prac o tej macierzyńskiej tematyce. 

Jan van Eyck, Lucca Madonna, 1436

To bardzo ciekawe, jak różne są te przedstawienia, niektóre mniej, niektóre bardziej dyskretne, a piersi małe, większe, bardziej i mniej okrągłe. 

Jean Fouquet, Dziewica z dzieciątkiem, ok. 1450


Patrząc na Madonnę Fouqueta można pokusić się o stwierdzenie, że Matka Boska zaserwowała sobie biust u chirurga plastycznego, bo tylko taki okaz wydaje się być okrągły jak piłeczka. To chyba jeden z bardziej intrygujących dzieł od którego nie mogę oderwać wzroku. Sama  nie wiem, czy obraz pociąga mnie z powodu atrakcyjności przedstawienia, czy też chodzi raczej o tę dziwną bladość Marii, której chłód i pewien dziwny dystans sprawia, że niewiele w tym wizerunku matczynej miłości i boskiego ciepła, z jakim na ogół kojarzone są przedstawienia Matki Boskiej. No i te aniołki, bądźmy szczerzy, jakoś mało anielskie...


Gerard David, Maria Lactans, 1490


Warsztat Rembrandta, Święta rodzina, ok. 1608
Co ważne, karmienie piersią w ikonografii chrześcijańskiej było bardzo popularne do połowy XVI wieku. Kolejno, postanowienia soboru trydenckiego, mającego miejsce w latach 1545-1563 powoli zaczynały odchodzić od tego typu wizerunków, traktując nagość w sztuce sakralnej za coraz bardziej niewłaściwą, czyli jednymi słowy, narzucając na tego typu przedstawienia kościelną cenzurę. 

Alonso Cano, Cud świętego Bernarda (święta laktacja), 1660

Warto w tym miejscu wspomnieć o jednym z ciekawszych i bardziej nietypowych rozwiązań ikonograficznych związanych z karmieniem, jakim jest niewątpliwie "Laktacja św. Berndarda". Przedstawienie opiera się na wizji świętego Berndarda z Clairxaux, w której Matka Boża karmi go mlekiem wyciskanym prosto z piersi. Gest ten, wg niektórych analiz był symbolem mądrości, która spłynęła na świętego, bądź też był wyrazem macierzyńskiej miłości, jakim obdarzała go Matka Boża, jako matka wszystkich ludzi. Laktacja św. Bernarda przetrwała w sztuce do czasów baroku, później również będąc uznawaną za wyobrażenie niewłaściwe i wycofane z ikonograficznego kanonu. 

Stanisław Wyspiański, Macierzyństwo, 1909


Współczesne przedstawienia karmienia piersią mając więc już jedynie świecki charakter. Urzekają zwłaszcza dzieła Wyspiańskiego, przedstawiające macierzyństwo w sposób piękny, naturalny i zupełnie oczywisty, właśnie tak, jak powinno być traktowane także przez z nas, w naszym naturalnym otoczeniu. 

Stanisław Wyspiański, Macierzyństwo, 1902



You Might Also Like

0 komentarze

Zostaw komentarz, porozmawiajmy!