Słynny niderlandzki malarz renesansowy, Pieter Bruegel urodził się dokładnie 450 lat temu. Uznałam, że to idealny pretekst aby przypomnieć zarówno artystę jak i przyjrzeć się z bliska jego dziełom, które, pomimo upływu czasu, wydają się niezwykle aktualne. Mam na myśli zwłaszcza jego słynne rozbudowane kompozycje narracyjne. Powstałe w satyrycznym tonie doskonale obnażają wady i grzechy […]
Zrozumieć sztukę: Mark Rothko, czyli o co chodzi w malarstwie abstrakcyjnym?
Myślę, że stosunek do twórczości Marka Rothko oraz ogólnie, do malarstwa abstrakcyjnego, podzielić można na dwa antagonistyczne obozy: albo się ten rodzaj sztuki kocha, albo ignoruje, czy wręcz neguje jako coś co zupełnie niezrozumiałego. Tej miłości chyba nie trzeba tłumaczyć, bo ona rodzi się w głębi serca, wypływa gdzieś z wnętrza człowieka. Gorzej z niezrozumieniem, […]
W „Krainie pieczonych gołąbków”, czyli błagam, zabierzcie mnie do Kukanii
Były kiedyś takie czasy, że marzyłam o wielkich podróżach. O niezwykłych przeżyciach artystycznych. O zastawie stołowej z Bolesławca w dziesięciu różnych malaturach. O własnościowej XIX-wiecznej willi za miastem. O obrazie Stanisławskiego w salonie. I niby nic się nie zmieniło, bo nadal fajnie byłoby spełnić choć jedno z tych pragnień, ale okazało się, że do tej […]
Władysław Ślewiński. 7 interesujących faktów z życia malarza
Wcale nie planował zostać malarzem Władysław Ślewiński urodził w 1856 roku w Białyninie, w ziemiańskiej rodzinie z tradycjami. Podobnie jak jego ojciec, pradziadek i dziadek miał odziedziczyć majątek ziemski i zajmować się gospodarką. Na szczęście, jak się później okazało, przyszły malarz nie radził sobie z gospodarstwem i nie czuł powołania do bycia gospodarzem ziemskim. Zgodnie […]
„Sztuka. Encyklopedia dla dzieci”, czyli jak oswajać dzieci z malarstwem
Wpis powstał w ramach płatnej współpracy z Wydawnictwem Arkady W latach 90. moja babcia prenumerowała magazyn „Przegląd Reader’s Digest”. Pamiętam, że zawsze z zainteresowaniem wertowałam archiwalne numery w poszukiwaniu obrazkowych dowcipów, porozrzucanych co jakiś czas pomiędzy artykułami. Treść w ogóle mnie nie interesowała, liczyły się tylko obrazki. Na ostatniej stronie, na okładce był też […]