Świat nieobecny, świat zapamiętany. Niezwykłe malarstwo Majera Kirszenblata i wystawa w Muzeum Polin

Wpis powstał w ramach płatnej współpracy z Muzeum Historii Żydów Polskich Polin w Warszawie   282 prace na płótnach, bo tyle liczy malarski dorobek Kirszenblata, opowiadają historię sztetla w przedwojennym Opatowie (niedaleko Kielc). Historię miejsc, ale przede wszystkim ludzi. Historię codzienną, zwyczajną, a jednocześnie wyjątkową, przepełnioną tym, co dla każdego człowieka ważne, a przez to […]

Continue Reading

Najciekawsze jesienne wystawy w muzeach, które warto zobaczyć w 2024 roku w Polsce

Poranki chłodne, liście na drzewach żółte, a tu nadal nie ma kwartalnego, subiektywnego zbioru najciekawszych wystaw jesiennych, które czekają na Was w polskich muzeach! Czas to zmienić, szczególnie, że tegoroczna jesień obfituje w naprawdę ciekawe, dobrze rokujące wydarzenia. Pozostaje tylko jedno zasadnicze pytanie: kiedy znaleźć czas, żeby to wszystko zobaczyć? Życzę sobie i Wam wspaniałych […]

Continue Reading

Rozłączyłam się ze sobą, czyli 5 przejmujących wierszy Urszuli Kozioł

Poezję Urszuli Kozioł (ur. 1931) poznałam całkiem niedawno, chociaż kiedy już doszło do naszego spotkania to miałam poczucie, jakby ta twórczość była we mnie od zawsze. Na wskroś ludzka, do bólu prawdziwa, przenikająca do kości. Dziś znowu zatapiam się w tych kilku ulubionych wierszach, w przejmujących doświadczeniach piękna i przemijania, w bardzo bolesnym, ale wyjątkowym […]

Continue Reading

Z dzieckiem na wystawie, czyli jak fajnie spędzić czas w muzeum

Materiał powstał w ramach płatnej współpracy z Muzeum Narodowym w Lublinie   Co jakiś słyszę zadawane w przestrzeni publicznej prowokacyjne pytanie „czy warto zabierać dzieci do muzeum”. Przyznaję, że słowo „czy” wolałabym zamienić na „gdzie”, bo o ile pozytywnych aspektów pokazywania dzieciom muzealnego świata jest naprawdę wiele, to wybór odpowiedniego miejsca czy określonego wydarzenia rzeczywiście […]

Continue Reading

Wyprawy lekko nostalgiczne: Hala Spacerowa w Szczawnie-Zdroju

  Pamiętam, że, będąc nastolatką poznałam niemieckie słowo bad, określające niegdyś kurort bądź miejscowość uzdrowiskową. Brzmiało tajemniczo i rozbudzało we mnie potrzebę, żeby taki bad odwiedzić. Większość uzdrowiskowych miejscowości w Beskidzie Sądeckim (skąd pochodzę) miałam już „odhaczonych”, ale mi się marzył taki prawdziwy bad, (po)niemiecki. Po latach ten bad gdzieś mi umknął, całkiem zapomniałam o tej […]

Continue Reading